|
Samochody w Oknie Artystycznym - Kamil
Stawiszyński |
![]() Nie uczył się rysunku ani malarstwa, kiedyś próbował swoich sił w graffiti. Pojazdy wyścigowe zaczął malować w 2013 r. - Byłem w Anglii i chciałem dorobić. Myślałem o malunkach na koszulkach, ale nie bardzo mi wychodziło malowanie na materiale. Spróbowałem na płótnie i mi się spodobało - wyznaje. Najpierw malował akrylami, potem także kredkami. - Lubię dźwięk, zapach samochodów... To nie jest piłka nożna, że kibicuje się jednej drużynie, każdy chce zobaczyć, jak załoga dojedzie do mety. Poznaje się przy tym wielu życzliwych ludzi. To ogromne widowisko, liczą się nie tylko rajdy, ale też wyścigi, driftingi - wyznaje 29.letni artysta. Z wykształcenia jest mechanikiem samochodowym, pracuje w jednej z dzierżoniowskich firm. Przyjemność sprawia to, co się lubi. A ja lubię rysować i uwielbiam rajdy, dlatego samochody najlepiej mi wychodzą - mówi. Próbował też malować zwierzęta, kwiaty. Ale do portretów nawet nie siadam - śmieje się. Tworzy dla siebie, rodziny, czasem na zamówienie, głównie w formatach A3 i A4. |